Upadłość konsumencka w Elblągu

Kolejną ogłoszoną upadłością konsumencką zakończyła się historia mieszkanki Elbląga, która od wielu lat zmagała się z uciążliwym wierzycielem hipotecznym. Na dzień składania wniosku o upadłość osoby fizycznej przed Sądem Rejonowym w Elblągu, dłużniczka nie posiadała żadnego majątku poza regularnie otrzymywanym wynagrodzeniem za pracę. Wysokość zobowiązania objętego postępowaniem upadłościowym, wynosiła 450.000,00 zł. Jak pokazuje historia upadłości konsumenckiej dłużniczki z Elbląga, bycie aktywnym uczestnikiem postępowania egzekucyjnego zwiększa szanse na uzyskanie oddłużenia w ramach postępowania upadłościowego.

Stan faktyczny przed upadłością konsumencką w Elblągu

Dłużniczka przez długie lata pozostawała w związku małżeńskim i przyczyn niewypłacalności należy upatrywać w trudnej sytuacji rodzinnej wynikającej z owej relacji.

Małżonkowie od długiego czasu marzyli o dużym domu pod miastem, w którym mogliby wspólnie wychowywać ich 2-letnią córkę. Z uwagi na wysokie dochody męża oraz poręczenie ze strony dłużniczki, bank udzielił małżonkowi kredytu hipotecznego na zakup i urządzenie wymarzonej nieruchomości. Kwota zobowiązania oscylowała w granicach 580.000,00 zł, z czego ok. 100.000,00 zł miało zostać przeznaczonych na wykończenie. Właścicielem nieruchomości był jedynie małżonek.

Dłużniczka przez długi czas żyła w przekonaniu, że małżonek sumiennie wywiązuje się z płatności wynikających z remontu nieruchomości i regularnie spłaca kolejne raty kredytowe, na które zresztą sama się składała (przekazując odpowiednią część pieniędzy mężowi). Z upływem czasu zaczęły do niej dochodzić coraz to nowsze informacje o zdradach męża, czy manipulacjach związanych ze środkami pochodzącymi z kredytu. Małżonek nie wywiązywał się z harmonogramu płatności, bowiem windykację wstępną zaczął prowadzić bank. Jak się okazało, żadna z rat przez ówczesnego męża nie została uregulowana.

Relacje między małżonkami uległy dramatycznemu pogorszeniu, co poskutkowało tym, że dłużniczka wraz z małym dzieckiem zostały wyrzucone z wynajmowanego mieszkania w Elblągu. Nie pozostawało jej nic innego jak rozwód, a ten trwał blisko 2 lata. Ostatecznie, małżonkowie się rozwiedli, a zobowiązanym do regulowania zaległości kredytowych został eksmałżonek.

Ówczesny stan psychiczny dłużniki wymagał długiej terapii psychiatrycznej. Gdy zaczęła już odzyskiwać równowagę, to odezwał się do niej wierzyciel hipoteczny domagając się zapłaty kwoty pozostałego zobowiązania. Jak informował wówczas bank, były mąż przestał wywiązywać się z warunków zawartej ugody i nie są w stanie ustalić jego aktualnego miejsca pobytu. Dłużniczka w obawie o swój dalszy byt postanowiła na własną rękę zlokalizować małżonka i zmusić go do zapłaty na rzecz banku. Wynajęła w tym celu prywatnego detektywa, którego praca nie przyniosła jednak żadnego rezultatu. Warto również dodać, że bank nie był w żadnym wypadku zainteresowany spieniężeniem nieruchomości, a jedynie wyegzekwowaniem należności. Dłużniczka zawarła z wierzycielem ugodę i starała się przekonać bank do licytacji domu stanowiącego zabezpieczenie kredytu. Bank pozostawał całkowicie bierny.

Potrzebujesz pomocy?

Skontaktuj się z nami 58 380 26 56 lub kliknij w "kontakt"!

Dłużniczka przez blisko 4 lata spłacała kredyt hipoteczny, który służył zakupowi nieruchomości stanowiącej własność jej byłego męża. Warto również dodać, że nigdy nie miała możliwości, aby w nim zamieszkać, ponieważ nie został on do tego przystosowany. Dłużniczka przez długi czas musiała dawać sobie radę w utrzymaniu siebie i kilkuletniej córki będąc bez stałej pracy, a także wynajmując mieszkanie w Elblągu. Od ostatniej rozprawy rozwodowej nie miała również żadnego kontaktu z byłym mężem, po którym jakikolwiek ślad zaginął…

Mając na względzie dobro swoje, a także swojego dziecka, zdecydowała się na ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Pomoc kancelarii w upadłości konsumenckiej dłużniczki z Elbląga

Na dzień składania wniosku o upadłość konsumencką do Sądu Rejonowego w Elblągu, dłużniczka posiadała tylko jednego wierzyciela z kwotą zadłużenia w wysokości 450.000,00 zł. Nie posiadała żadnego majątku, poza wynagrodzeniem za pracę. Nie pobierała również żadnych zasiłków, więc otrzymywana pensja stanowiła jedyne źródło utrzymania. Stan jej niewypłacalności miał zatem charakter trwały i nie było realnych szans na zaspokojenie zobowiązania w przyszłości.

Warto również podkreślić, że w kontekście dłużniczki z Elbląga nie występowała żadna z przesłanek negatywnych – wina umyślna, czy rażące niedbalstwo w doprowadzeniu lub pogłębianiu stanu niewypłacalności. Weryfikując jej moralność płatniczą, a także sposób postępowania po powstaniu zaległości, można dojść do wniosków, że zrobiła wszystko co mogła, aby zaspokoić wierzyciela.

Tym samym, Sąd Rejonowy w Elblągu przychylił się do złożonego wniosku i postanowił o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej. Dłużniczka obecnie oczekuje na ustanowienie planu spłaty wierzycieli i w niedalekiej przyszłości dojdzie do umorzenia pozostałego zobowiązania.

Jesteś dłużnikiem i szukasz pomocy?

Sprawdź jak pomagamy lub zadzwoń: 58 380 26 56!

Filip Kozik

Autor artykułu:

Filip Kozik – syndyk i doradca restrukturyzacyjny, specjalizujący się w sprawach na gruncie prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego.

Szukasz rozwiązania? Skontaktuj się z nami!