Utrata zdrowia a upadłość konsumencka

Pani Julia jest osobą samotną w wieku 38 lat. Od dziecka miała poważne problemy zdrowotne, lecz nigdy nie przekładały się one na możliwości zarobkowania. Posiadała stabilne zatrudnienie będąc pracownikiem biurowym w jednej z warszawskich korporacji. Posiadała zadłużenie w banku w wysokości 15.000 zł, które przeznaczyła na zakup kilkunastoletniego auta. Dodatkowo zaciągnęła dwa zobowiązania w firmie udzielającej błyskawicznych pożyczek przez internet na łączną kwotę 5.500 zł, które przeznaczyła na wydatki związane z pogrzebem zmarłego ojca. Wszystkie zobowiązania były spłacane pomimo występujących opóźnień. Moment kryzysowy pojawił się, gdy pani Julia trafiła do szpitala w związku z drastycznym pogorszeniem się stanu zdrowia na co z kolei wpływ miała pojawiająca się depresja po śmierci ojca. Podczas pobytu w szpitalu, terminowa umowa o pracę pani Julii wygasła, a ona po wyjściu ze szpitala nie miała możliwości podjęcia nowej. Przestała regulować zobowiązania stając się niewypłacalną.

Sytuacja zdrowotna a upadłość konsumencka

Niewypłacalność powstała w skutek trwałej utraty zdrowia jest wystarczającą przesłanką uzasadniającą ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Jeżeli dłużnik jest w stanie wykazać logiczny związek przyczynowo-skutkowy między kwestiami zdrowotnymi, a brakiem wpłat na poczet wierzycieli, to może bardzo pewnie podchodzić do oddłużenia w ramach upadłości konsumenckiej. Oprócz samego stanu niewypłacalności ważne jest, aby dłużnik nie ponosił winy za pojawiające się zadłużenie. Pani Julia nie zwiększyła swojego zadłużenia zaciągając kolejnego zobowiązania po utracie możliwości zarobkowania ze względu na sytuację zdrowotną. Jej postępowanie nie może być zatem obarczone winą, czy rażącym niedbalstwem.